Studenckie risotto

Składniki

Porcja dla jednego głodnego studenta:

1. Pół szklanki ryżu – teoretycznie powinien być arborio, ale bez obaw, zwyczajny krótko- czy długoziarnisty też ujdzie.

2. Pół małej cebuli albo ćwierć dużej do spółki z ząbkiem czosnku

3. Jakieś ćwierć czerwonej papryki – jak nie lubisz, to mniej.

4. Papryczka chilli – nie masz… no dobra, chilli w proszku może być, tylko nikomu nie mów, okej?

5. Kostka rosołowa – wybierz sobie konkretny rodzaj wedle gustu, ja tam jadę na warzywnej. Jak nie masz, to zakoś koledze vegetę. Pełna łyżka będzie wystarczająca.

6. Połówka cytryny – ważna rzecz, ta cytryna.

7. Słodka papryka w proszku

8. Pieprz

9. Trochę oregano i rozmarynu

10. Olej, masło, sadło – generalnie jakiś tłuszcz

Przygotowanie

Jak nazwa wskazuje, można je przyrządzić nawet w kuchni w akademiku, nie wymaga wielkich nakładów kasy ani czasu. Rzecz jasna z prawdziwym risotto to nie ma wiele wspólnego, ale przecież i we Włoszech nie mieszkamy.

1. Rozgrzewamy na patelni kapkę tłuszczu wybranego pochodzenia (osobiście preferuję masło, a jak jestem w domu oliwę), tylko bez spalania. Kroimy cienko cebulę i połowę – to ważne – ząbka czosnku i wysyłamy na patelnię do zmiękczenia.

2. W międzyczasie przygotowujemy Składnik X.
a) Kroimy papryczkę chilli na kawałki wielkości 0,5 cm kwadratowego – tu dobra rada, nie róbcie tego bez rękawiczek. Gniazda nasienne skrupulatnie wywalamy.
b) Do jednego naczynia wrzucamy kostkę rosołową (lub wsypujemy vegetę), solidne dwie łyżeczki słodkiej papryki, cząstki papryczki chilli (lub sypiemy pół łyżeczki tego w proszku), połowę ząbka czosnku i na koniec wyciskamy połówkę cytryny. Ta cytryna to cały trik.
c) Całość zalewamy wrzątkiem, tak żeby w sumie były co najmniej dwie szklanki. Mieszamy, dopóki kostka się nie rozpuści.

3. Przypominamy sobie o utleniającej się na małym ogniu cebuli. Jeśli już zmiękła, sypiemy surowy ryż na patelnię i czekamy chwilę. We wszystkich przepisach każą czekać, aż ziarna się zaczną rumienić, ale ja mam niską odporność na nudę i pękam zazwyczaj po minucie. W międzyczasie sypiemy pieprz, oregano i rozmaryn – tu wedle przekonań kulinarnych, ale przysłowiowa “szczypta” powinna być w sam raz.

4. Wyławiamy z naszego wywaru wszystkie stałe elementy – to jest czosnek i papryczkę. Już się możesz z nimi pożegnać i wysłać do kosza. To, co zostało, lejemy do ryżu, tylko nie wszystko naraz. Jak się ryż przykryje, to jest dobrze. Zostawiamy.

5. Czekając na odparowanie bulionu, ciachamy paprykę na małe kawałki.

6. Teraz ta nudna część. Mieszamy ryż z bulionem, dopóki to drugie nie wsiąknie/odparuje. Sprawdzamy ryż – jeśli twardy, to dolewamy bulionu. I tak dopóki ryż nie będzie miękki.

7. Dodajemy paprykę i mieszamy. Tradycyjnie możemy spróbować, czy czegoś potrawie aby nie brakuje i poprawić. Generalnie powinno być dobrze.

Smacznego!🙂

Można jeszcze zrobić wersję “na mięsożercę” z kurczakiem: wystarczy razem z cebulą podsmażyć drobno pokrojoną pierś kurczaka. Reszta jak w instrukcji.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: